Subskrybuj:InformacjeKomentarze
pasek
Piastów

Tu jesteś: Home » Aktualności, Publicystyka » Z Jarocina na światowe estrady operowe

krzywod

Krzysztof Wodniczak – zasłużony dla Jarocina

W wielu encyklopediach i almanachach pojawia się kilka nazwisk związanych z Jarocinem. Zazwyczaj pojawiają się takie osoby jak m.in.: Elizabeth Schwarzkopf urodzona w Jarocinie 9. grudnia 1915 roku – śpiewaczka operowa.

Rudolf Tränkner – właściciel kawiarni „Vaterland”. Przyjazny Polakom, otwarcie to manifestował, grał „Jeszcze Polska”(hymn) w czasie wojny, za co aresztowano go. Wielu Polaków uratował przed wysiedleniem i pomagał im.

Kazimierz i Mieczysław Barwicki (ojciec i syn) działacze ruchu śpiewaczego w Jarocinie.

Kazimierz Tomasz Barwicki – stolarz z zawodu i muzyk z zamiłowania. W 1892 roku był on też jednym ze współzałożycieli Związku Kół Śpiewaczych Polskich na Wielkie Księstwo Poznańskie. W 1907 roku przeniósł się wraz z rodziną do Poznania, ale nadal czynnie włączał się czynnie w działalność śpiewaczą. Był sekretarzem generalnym Wielkopolskiego Związku Śpiewaczego i głównym redaktorem miesięcznika muzycznego „Śpiewak”. Po I wojnie światowej współredagował „Przegląd muzyczny”. Jego imię nosi jarociński Chór Mieszany, który istnieje już ponad sto dwadzieścia lat.

Jan Majerowicz – drukarz i księgarz, właściciel Drukarni Polskiej przy ul. Gołębiej  3 w Jarocinie. Wydawca „Gazety Jarocińskiej” wydawana przez niego w latach 1920-1939 r. (27 sierpnia).

Emil Löwenthal – ur. w Jarocinie (1835-1896) malarz niemiecki tworzący w konwencji realistycznej, głównie widoki miasta i krajobrazy.

Ks. Proboszcz Edward Degórski – kierował parafią św. Marcina 35 lat.

Johann Hugo Radolin – książę, ostatni właściciel majątku Jarocin. Był katolikiem, miał dobry kontakt z kościołem polskim i Polakami. Jego żoną była Eva Wedel, która wielokrotnie była matką chrzestną dzieci polskich i pamiętała o nich. Książę wyjechał z Jarocina dopiero 21.01.1945 r. na dwie godziny przed wejściem  do miasta wojsk radzieckich.

Niektórzy kronikarze do wymienionych nazwisk dopisują jeszcze Andrzeja Radolińskiego (zakupił miasto Jarocin, fundator kaplicy MB Bolesnej, żył w latach 1610 – 1681), Teofila Ziemniewicza (założyciel Towarzystwa Przemysłowców w 1882r.zajmujące się prężnie  działalnością głównie kulturalną), Celestyna Rydlewskiego (major Wojska Polskiego, doktor medycyny, poznański działacz społeczny i polityczny) i niżej podpisanego – Krzysztofa Wodniczaka. Znaleźć się w tak zacnym gronie to nie lada zaszczyt!

Dzisiaj chciałbym opisać niezwykłe spotkanie z wybitną śpiewaczką Elizabeth Schwarzkopf. Było to czterdzieści lat temu w lipcu 1973 roku, kiedy to towarzyszyłem Zespołowi Pieśni i Tańca Wielkopolska pod kierunkiem Romana Matysiaka podczas festiwalu chórów, który odbywał się w Istambule w Turcji. Wtedy to podczas rozmowy z dyrektorem festiwalu dowiedziałem się, że w hotelu obok naszego miejsca zakwaterowania zamieszkała wybitna niemiecka śpiewaczka Elizabeth Schwarzkopf. Wiedziałem już, że jest ona w jakiś sposób związana z Wielkopolską miejscem urodzenia  się w Jarocinie, a ja już od trzech lat w tej miejscowości organizowałem Wielkopolskie Rytmy Młodych.

Postanowiłem więc się z nią spotkać i porozmawiać. Po serdecznej rozmowie wspominała Jarocin, ja opowiedziałem jej o Ognisku muzycznym tworzonym przez Alfonsa Kowalskiego i o Rytmach Młodych. Co prawda dała mi  do zrozumienia, że nie gustuje w rockowych dźwiękach, ale formy parajazzowe już akceptowała! Wspomniałem też, że w 1972 roku zaprosiliśmy dwóch jazzmanów na WRM Ernsta Ludwika Petrowskiego – puzonistę z NRD i Jerzego Miliana – czołowego wibrafonistę, którzy zagrali wspólnie z Grupa Stress. Wprawdzie, ze względu na moją nieznajomość języka niemieckiego rozmowę prowadziliśmy za pośrednictwem tłumacza, ale bariera językowa nie przeszkadzała w tym, abym odniósł bardzo pozytywne wrażenie, jakie roztaczała wokół siebie osoba pani Elizabeth. Była to już wtenczas nie pierwszej młodości dama, jednakże widniały na jej twarzy ślady wielkiej piękności, jaką była podczas swych młodych lat. Dwa lata przedtem dopiero zakończyła swą czynną karierę wokalną śpiewaczki operowej występując już dalej, lecz nie tak intensywnie, a tylko w pojedynczych koncertach.

Przyjęła również zaproszenie od zespołu Romana Matysiaka na występy w ramach festiwalu. Siedzieliśmy obok siebie, a ona oklaskiwała koncert poznańskiego ansamblu. Artystka przebywała w Istambule prowadząc warsztaty dla studentów miejscowego konserwatorium.

Myślę, że mimo tak długiego okresu czasu, jaki upłynął od naszego spotkania warto wspomnieć go nie tylko dlatego, że jesteśmy na jednej liście zasłużonych dla Jarocina. Sylwetka i dokonania  Elizabeth Schwarzkopf będącej znakomitą artystką porównywaną z Marią Callas powinna  być częściej wspominana przez osoby związane z muzyką, a zwłaszcza sceną operową. Dysponująca sopranem lirycznym o głębokim brzmieniu szczególnie pięknie wykonująca mozartowskie arie operowe  diwa powinna  być w kręgu zainteresowań  zarówno melomanów, jak i śpiewaków operowych i traktowana jako wzorzec wykonawczy wielu utworów wokalnych. Mając w swym repertuarze również szereg schubertowskich pieśni, śpiewała również utwory J. S. Bacha (msze i oratorium), a także  lżejsze gatunkowo – operetki (Ferenc Lehar).

W uznaniu za swe zasługi na polu muzycznym otrzymała w 1992 r. Order Imperium Brytyjskiego.

Zmarła 13. sierpnia 2006 r. w Schruns  w Austrii.

Krzysztof Wodniczak

 

 

© 2013 www.gpr24.pl · Subskrybuj:InformacjeKomentarze · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress