Subskrybuj:InformacjeKomentarze
pasek

Tu jesteś: Home » Aktualności, Publicystyka » 150. rocznica śmierci zapomnianego Feliksa Nowosielskiego

Nowosielski

Został pochowany na cmentarzu Highgate w grobie wieczystym znajdującym się na Wzgórzu Orła Białego obok Wojciecha Darasza i Stanisława Worcella

Feliks Nowosielski urodził się w rodzinie szlacheckiej, o mocnych korzeniach niepodległościowych i wojskowych. Syn Pawła Nowosielskiego, uczestnika Insurekcji Kościuszkowskiej w stopniu majora, herbu Ślepowron i matki Julianny z Osieckich.

 Do Brwinowa przyjechał jego dziadek Sebastian Antoni Nowosielski z rodzinnych Nowielic razem z żoną Zofią i synem Pawłem około roku 1770. Przyczynkiem było otrzymanie posadę rządcy w dobrach brwinowskich należących do księcia Jana Michała Radziwiłła. Dobra te wniosła po ślubie Dorota Henrieta z  Przebendowskich herbu Kuna, po jej ślubie z księciem. Otrzymała je w 1726 roku od księcia Jakuba Lubomirskiego herbu Szreniawa.

Feliks miał dwóch braci, starszego Adolfa i młodszego Andrzeja, wszyscy poświęcili się służbie wojskowej. Andrzej podczas Powstania Listopadowego został awansowany do stopnia porucznika. Niestety na skutek poniesionych ran podczas obrony Warszawy zmarł w lazarecie przy ulicy Miodowej. Oficer Pierwszej Kompani Strzelców Pieszych, która wchodziła w skład załogi dzieła 54, znanego powszechnie, jako Reduta Ordona.

Feliks miał też dwie siostry, starszą Juliannę i najmłodsza z rodzeństwa Franciszkę. Niestety obie zmarły bardzo młodo, Julia w roku 1820 wieku 21 lat a w następnym roku Franciszka mająca niespełna lat14.

Jako czternastoletni młodzieniec zostaje wysłany przez rodziców do Korpusu Kadetów w Kaliszu. Wcześniej ukończył tę samą szkołę brat Adolf, który po jej ukończeniu w stopniu chorążego został kasjerem w Generalnej Kasie Wpływów w Warszawie. Tym samym śladem poszedł wspomniany wcześniej najmłodszy z braci Andrzej.

Feliks po jego ukończeniu, jako podchorąży rozpoczyna służbę w batalionie saperów w Warszawie. Nie poprzestaje na tym.  W trakcie służby kontynuuje naukę w Zimowej Szkole Artylerii. Po jej ukończeniu w roku 1824 uzyskuje stopień podporucznika piechoty ze specjalnością saper. Jego wiedza i zaangażowanie zostaje dostrzeżone przez przełożonych, oprócz pełnionej służby w batalionie zostaje oddelegowany do Akademii Zimowej, jako instruktor.

Feliks Nowosielski szybko zostaje poznany za swoje poglądy niepodległościowe w środowisku oficerów i w styczniu 1829 roku zostaje członkiem sprzysiężenia Piotra Wysockiego. W swoim batalionie saperów organizuje sekcję przysięgłych, której przewodzi, jak też w śród słuchaczy szkoły altyleri.

Od pierwsze chwili wybuchu powstania listopadowego daje się poznać, jako człowiek o niezwykłej odwadze, wręcz brawurze. W noc wybuchu powstania przebywa na terenie Szkoły Artylerii, z której rusza pod Arsenał na pomoc walczącym już powstańcom.

Według relacji K. Bartoszewicza w Tygodniku Ilustrowanym nr 48 z 30 listopada 1912 roku cytuję:

„Kiedy toczyła się walka po arsenałem, wezwał szkołę artylerii, by się z nim udała na pomoc walczącym. Szkoła posiadała dwa działa, ale koni nie było. A więc młodzież zaprzęgła się do armat i pociągnęła je do arsenału. W arsenale tym główną siłę stanowiła ośmino działowa bateria pozycyjna Chorzewskiego, który długo stał bezczynny, nie chciał nawet posłać po amunicję na Pragę. Nowosielski, więc wpadł do niego z odwiedzionym kurkiem u pistoletu i zawołał: „Wybieraj między śmiercią z mojej ręki a sprawą ojczyzny” Taki argument skłonił Chorzewskiego od wysłania po amunicję”.

Józef Straszewicz w „ Les Polonais et les Polonaises de Revolution du 29 Novembre 1830 roku”

Wkrótce oddział wkroczył do miasta z Nowosielskim na czela, wsród wiwatów ludności. W czasie 3 dni trwania walk Nowosielski bił się bardzo odważnie i w najbarzdziej niebezpiecznych miejscach. Gdy wojska rosyjskie opuściły miasto, przyłączył się do jednostki dowodzonej przez pułkownika Kickiego, którego zadaniem było zdobycie twierdzy Modlin, gdzie stacjonował garnizon rosyjski.  Potem pracował nad planami obrony zdobytej twierdzy. – Józef Straszewicz

Po przyłączeniu się do oddziału wojennego z oddziałem saperów, mając w pamięci jego postawę podczas działań warszawskich zostaje nominowany do stopnia porucznika.

Pracując przy budowie dodatkowych umocnień na przedpolach Twierdzy Modlin, ukazując swój nowy talent inżynieryjny.

 Za stawianie mostu pod Nadborami, pod silnym ostrzałem artyleryjskim 12 maja 1831 roku otrzymał Złoty Krzyż Orderu Virtuti Militari i awans na kapitana. Podczas wykonywania tego zadania zostaje cieżko ranny w rękę i lekko w nogę. Z Ostrołęki wraz z wycofującymi się oddziałami ponownie trafia do Warszawy. Podleczywszy rany jego umiejętności zostają wykorzystane przy budowie umocnień na przedpolach Warszawy.

Na przełomie lipca i sierpnia otrzymuje misję ufortyfikowania Marymontu i Parysowa, dwóch wsi włączonych do pierwszego pasa obrony stolicy. Talent dowódcy i doskonała wiedza inżynieryjna zostaje dostrzeżona, czego dowodem jest kolejny awans. W lipcu został podniesiony do stopnia kapitana pierwszego stopnia i powierzona mu misję zorganizowania piątej kompanii saperów. We wrześniu 1831 roku decyzją sztabu został mianowany podpułkownikiem. Nominacji oficjalnie nie zdążył otrzymać.

Z Marymontu zostaje skierowany na Wolę by kończyć budowę umocnień między innymi bastionu nr 54, by jednocześnie wejść w skład obsady obrońców szańca.

O awanie dowiaduje się dopiero na emigracji w roku 1848 po otrzymaniu wyciągu akt sztabu generalnego, które otrzymał od generała Macieja Rybińskiego. Na wychodzctwie znany był, jako kapitan, pseudonim Ździsław. Będąc w obsadzie dzieła nr 54 jest pod bezpośrednim dowództwem majora Łabędzkiego z I- go pułku strzelców, którego po odniesieniu ran zmienia major Ignacy Dobrzelewski.

 Załogę reduty stanowiły dwie kompanie piechoty z I-go Pułku Strzelców w liczbie około 300 żołnierzy oraz bateria artylerii z sześcioma działami wałowymi i jedną hakownicą. Całość pod komendą dowódcy szańca p.por Konstantego Juliana Ordona mającego pod sobą 43 artylerzystów. Tu należy  nadmienić, że w pierwszej kompanii strzelców pieszych służył młodszy brat Feliksa, porucznik Andrzej Nowosielski, który zmarł 30 września 1831roku w lazarecie przy ul. Miodowej na skutek odniesionych ran.

W fatalnych dniach 5 i 6 września znów wykazał się nieustraszonością i bystrością umysłu. Długo utrzymał się ze swoimi saperami na powierzonej mu linii obrony.  Z wielkim spokojem wypełniał do końca swoją misję czy to walcząc z szablą w ręku czy to naprawiając zniszcznone umocnienia.

Z pamiętnika gen. Jakuba Lewińskiego wydanego w 1831 roku

Niech mi wolno przecież będzie wspomnieć tu o jednym z tych heroicznych czynów, które pojedynczo, ale dość licznie, lecz bez stanowczej korzyści, ale na pociechę serc polskich, upadek naszej stolicy uszlachetniły. Gdy już nieprzyjaciel wdarł się do reduty nr. 54 kapitan piechoty Nowosielski wysadził ją w powietrze wraz z majorem, kilku oficerami i mnóstwem żołnierstwa rosyjskiego, naturalnie, że i sam padł ofiarą swego bohaterstwa. Czyn ten mylnie przypisywano porucznikowi od artyleryi Ordonowi, gazety szumnie opisywały śmierć jego, a Mickiewicz odę na cześć jego napisał. Tymczasem Ordon nie wiedząc o sławie swej, mieszkał w Warszawie naprzeciw Dominikanów, gdzie go sam nawet po powrocie z Prus widziałem. Z dzienników dopiero dowiedziawszy się o chwalebnym czynie swym, wyniósł się za granicę, i nie wiem, co się dalej z nim stało. Ze smutkiem zawsze myślałem o tej mimowolnej zaiste, ale bardzo okrutnej pomyłce. Wydarta umarłemu pięknych i wielkich poświęceń zasługa jest równą krzywdą, jak rzucona na niego potwarz, a takie już jest nieszczęśliwe ludzkie usposobienie, że wielkie kłamstwo, chwalące czy potępiające, trwalej się niż prawda w pamięci ludzkiej zapisuje. Niech to nas jednak od świadczenia prawdzie nie zraża, może kiedyś i na nią czas przyjdzie.” 

Mierosławski w swoich pamiętnikach wskazuje porucznka Nowosielskiego. Późniejsi badacze tematu (Gembarzewski i Bartoszewicz) szukając owego bohatera wymieniają Leona Nowosielskiego zupełnie pomijając porucznika Andrzeja Nowosielskiego. Być może, dlatego iż ten ponownie trafił do 1pułku Strzelców Pieszych w lipcu 1831 roku. Czy to jemu, który oddał swe życie została wydarta piękna karta z jego krótkiego życia?  Być może wcześniej cytowany fragment pamiętnika gen. Lewińskiego dotyczył jego osoby.  Zaiste ta pomyłka mogła się zdarzyć albowiem Feliks był postacią dobrze znaną.

    Po upadku powstania 5 października armia główna pod dowództwem gen. Rybińskiego, przekroczyła w liczbie około 20 tys. żołnierzy, granicę pruską pod Brodnicą..

W Niemczech do czasu wyjazdu do Francji, Feliks Nowosielski nawiązuje pierwsze kontakty. W maju 1832 roku drogą morską przez le Havre udaje się do Besancon.  Do kraju nie mógł powrócić będąc na liście poszukiwanych przez carską policję. Wyrokiem Sądu Kryminalnego obradującego miedzy 4 a 16 września 1834 roku został skazany na karę śmierci przez powieszenie.

W Besancon wchodzi do” Porębu Węglarskiego”, na którego czele stanął Karol Stolzman. Feliks Nowosielski wraz z Franciszkiem Gordaszewskim stali się najbliższymi jego współpracownikami. W marcu 1833 wyrusza razem z Józefem Michałowskim i Augustem Szulcem do Frankfurtu w związku z organizowaną rewoltą w Niemczech, która miała być zarzewiem rewolucji europejskiej. Wybuch rewolucji frankfurckiej w kwietniu 1833 roku zakończył się totalną klęską. Ranny, cudem wydostaje się z miasta i niezwłocznie rusza do Besancon by powstrzymać wymarsz swoich towarzyszy. Niestety spóźnia się o dwa dni i natychmiast podąża ich śladem. Rewolucjoniści tworząc „Hufiec Święty” ruszyli na pomoc frankfurtczykom, przekraczają granicę szwajcarską, gdzie dociera do nich wieść o klęsce. Tu podejmują dalsze kroki na rzecz rewolucji ogólnoeuropejskiej. W maju Feliks Nowosielski wchodzi w skład Rady Gospodarczej Hufca Świętego, której przewodzi Ludwik Oborski.

Pod koniec lipca i na początku sierpnia w radzie jest dyskutowana sprawa udziału polskich emigrantów w wyprawie sabaudzkiej (Królestwo Sardyni), organizowanej przez J. Mazziniego.  Różnica zdań w kierownictwie rady doprowadziła do rozłamu polskiej emigracji.

Nowosielski należał do grona osób dążących do nawiązania współpracy z „Młodymi Włochami.” Był jednocześnie przeciwnikiem politycznym obozu arystokratycznego, któremu przewodził książę Adam Czartoryski. Daje temu wyraz podpisując protest w dniu 4 listopada 1833 roku, jednocześnie potępia pomysł Józefa Bema zorganizowania legionu polskiego na rzecz Portugalii. W wyprawie sabaudzkiej nie wziął udziału, aresztowany w lutym 1834 roku przez władze szwajcarskie razem ze swoimi współtowarzyszami zostaje osadzony w Rolle, w kantonie Vaud. Los sprawił, że będąc aresztowanym uniknął deportacji wraz z wszystkimi emigrantami z Polski. Po zwolnieniu ukrywał się pod przybranym nazwiskiem. Człowiek czynu po zwolnieniu z aresztu wchodzi w skład Komitetu Tymczasowego Młodej Polski utworzonego w marcu 1834 roku na miejsce Emeryka Stankiewicza.

14 kwietnia Komitet Tymczasowy podpisuje z „Młodymi Włochami” i „ Młodymi Niemcami” Akt Braterstwa Młodej Europy, tworząc federację republikańską wszystkich narodów. 12 maja 1834 roku Młoda Polska wydaje pierwszą odezwę rozpoczynając agitację na jej rzecz w Francji. W tym czasie Feliks Nowosielski razem z Józefem Dybowskim i Karolem Stolzmanem będąc w składzie Komitetu Tymczasowego reprezentującego „Młodą Polskę” byli przedstawicielami przy Komitecie Centralnym Młodej Europy. W lutym następnego roku, Komitet Tymczasowy zaprosił do swego grona Joachima Lelewela do czasu ukonstytuowania się Komitetu Stałego Młodej Polski. Nowosielski mimo kandydowania do tegoż grona nie zostaje wybrany. Jako szeregowy członek organizacji działa aktywnie i tak 12 maja 1836 roku przesyła projekt połączenia Młodej Polski z powstałą we Francji „Konfederacją Narodu Polskiego”, skupiającą emigrantów o poglądach centrowych zmierzającą do połączenia wszystkich demokratów. Do formalnego połączenia nie dochodzi a represje rządu francuskiego przyśpieszyły upadek ruchu Młodej Polski. W sierpniu tegoż roku policja szwajcarska wpada na trop Feliksa Nowosielskiego, co zmusza go do wyjazdu na Wyspy Brytyjskie.

Należy też wspomnieć o ostrej i przykrej korespondencji pomiędzy Lelewelem a Nowosielskim o brak ujawnienia wydatkowania sumy 1000 franków przez Radę Gospodarczą. Nowosielski wraz ze Stankiewiczem by uciąć dalszej i niepotrzebnej pełnej złych emocji korespondencji ogłosili na łamach „ Republikanie” wyjaśnienie, że suma została wydatkowana przez Radę Gospodarczą słusznie i uczciwie, lecz na cele tajne.

W końcu lutego 1837 roku, jako pełnomocnik Komitetu Centralnego „Młodej Europy” doprowadził do układu pomiędzy Młodą Europą a Komitetem Ogółu Emigracji Polskiej próbując uaktywnić upadający ruch Młodej Europy. Będąc w Anglii brał udział w akcji zjednoczeniowej pomiędzy Gromadą Ludu Polskiego a Ogółem Londyńskim celem zjednoczenia wszystkich demokratów w Europie. Pruby zjednoczeniowe na terytorium Anglii nie powiodły się. Towarzystwo Literackiego będącego pod wpływem Księcia Adama Czartoryskiego uzyskało częściową niezależność finansową, co pozwoliło na efektywne działania. Z jego inicjatywy z poparciem Kornela Piotrowskiego i Aleksandra Dybowskiego na Zgromadzeniu Ogólnym podjęta zostaje uchwała o podatku braterskim. Również z inicjatywy Nowosielskiego powstaje 22 lipca 1837 roku Komisja Tymczasowa w celu ustanowienia Komisji Potrzeb Moralnych i Materialnych Emigracji Polskiej. Założeniem było scalenie dawnych członków Młodej Polski, niektórych członków Towarzystwa Demokratycznego Polskiego i Ogółu Londyńskiego. Był bardo aktywny, pisał szereg ustaw tejże komisji i nieustannie dopingował do współpracy nieruchawy Komitet Ogółu Londyńskiego. Komisja Tymczasowa, przekształcona w Komisję Zaradczą, doprowadza w styczniu 1838 roku do zmian w Komitecie Ogółu, na czele, którego stanęli Józef Dwernicki, Karol Stolzman i Józef Gleinich, a kasjerem zostaje Feliks Nowosielski. Niestety, akcja zjednoczeniowa Ogółu upada na skutek działań powstającego na terenie Francji „Zjednoczenia Emigracji Polskiej”

Niebawem i w Ogóle Londyńskim dochodzi do rozłamu na skutek, czego część demokratów wraz z Nowosielskim opuszcza ich szeregi i wstępują do Gminy Zjednoczenia.

W sierpniu 1839 roku opublikował w „Nowej Polsce” artykuł ” Kika słów do Braci przechylających opinię za działaniami Czartoryskiego”, będący ostrzeżeniem przed pogłoskami o amnestii i powrotem w związku z nią do kraju.

Jako członek Zjednoczenia występował przeciwko wejściu w szeregi Zjednoczenia Józefa Ostrowskiego, wcześniej działacza z kręgów księcia Adama Czartoryskiego.

Feliks Nowosielski we wrześniu 1840 roku podpisuje się pod protestem wyrażającym sprzeciw wobec stronniczej działalności Towarzystwa Literackiego. Był też w gronie licznych przeciwników uczenia zasług lorda D. Stuarta w marcu tegoż samego roku.

Jednocześnie zabiega bezskutecznie o pozwolenie zamieszkania we Francji.

Mieszkając w Anglii od roku 1838 otrzymywał subsydium rządowe. W „Demokracie Polskim” z dnia 12 marca 1848 roku ogłasza swoją odpowiedz na apel Komitetu Ogółu Emigrantów Polskich w Wielkiej Brytanii i Irlandii, w której dowodził jego szkodliwości i wzywał rodaków pod swój sztandar, przyznając priorytet zasadom głoszonym przez TDP, do którego wstąpił w marcu tegoż roku.

 Zniechęcony walką stronnictw i powszechną niezgodą wśród emigracji polskiej występuje z Towarzystwa i usuwa się stopniowo z życia politycznego.

W ciągu swego wieloletniego pobytu w Anglii tylko kilkakrotnie opuszczał na krótko Londyn.

Wiosnę Ludów 1848 roku spędził w Liverpoolu a przełom lat 1853 i 1854 spędził na wyspie Jersey, gdzie ukazała się jego książka „O kształceniu serca” będąca zbiorem przemyśleń jekie prowadził korespondencyjnie ze zmarłą w 1836 roku Klaudyną Potocką.

Wystąpił jeszcze w 1858 roku w obronie Joachima Lelewela w związku z głośnym bankietem w Paryżu dla uczczenia pamięci Tadeusza Czackiego i wydaną broszurą generała Tadeusza Dębińskiego pt. „Kilka słów o bankiecie …” obciążającej Lelewela odpowiedzialnością za wypadki z 15 sierpnia 1815 roku. Swoje stanowisko w tej sprawie wydrukował 28 X na łamach „Demokrata Polski” i „Przeglądzie Rzeczy Polskich”, w którym obarczał odpowiedzialnością przywódców powstania w tym generała Dębińskiego.

Podczas swego pobytu w Anglii znany był nie tylko w społeczności polskiej z opieki, jaką otaczał najbiedniejszych emigrantów.  Na jego ręce ludzie różnych orientacji politycznych najchętniej przesyłali datki dla najuboższych, wiedząc, że zostaną sprawiedliwie rozdzielone.

Z przekonania należał do zastępu demokratycznego, ale za najpierwszy uważał obowiazek życiem własnym dać przykład miłości, równości i braterstwa. Podniosły charakter, obok gotowaści służenia każdemu rodakowi i bliźniemu, sprawiły, iż stał się ogniskiem bratniej pomocydla nieszczęśliwych, szafarzem składek płynących do niegona zaspokojenie potrzeb emigracyjnych, podporą, powiernikiem, pocieszycielem w wielu boleściach i utrapieniach.

W chwili wybuchu powstania styczniowego Londyn był na Zachodzie głównym ośrodkiem działania polskiej lewicy. Emigracja młodsza rwała się do powstania, wstrzymywana zrazu instrukcjami Komitetu Emigracji Polskiej z Paryża. Od stycznia właśnie zaczął wychodzić w Londynie „Głos Wolny”, formalnie organ tego Komitetu. Redaktor „Głosu” Żabicki, dał się wkrótce unieść prądowi. Już 1 I 1863 r. zawiązała się w Londynie Delegacja Emigracji Polskiej, przekształcona następnie 2 lutego 1863 roku w Delegację Emigracji Polskiej z L Oborskim na czele.  Kasjerem zostaje wybrany Feliks Nowosielski. Komitet ten zebrał od Anglików i swoich ponad 300 funtów, które zużył na wyprawianie ochotników polskich do kraju. W Nowym Yorku od marca 1863 r. czynny był komitet polski, który starał się oddziaływać na prasę amerykańską oraz zbierał składki na rzecz powstania wśród miejscowej Polonii i wśród Amerykanów. Niestety nie mógł zdziałać wiele, gdyż Stany Zjednoczone pochłonięte były bez reszty wojną domową.  W maju komitet nowojorski przekazał 1000 dolarów F. Nowosielskiemu do Londynu; w listopadzie tyleż Komitetowi Polskiemu w Paryżu. Polacy w Kalifornii przekazali na rzecz powstania 6000 dolarów. Miedzy innymi wykorzystując kontakty Nowosielskiego ze strukturami powstańczymi ochotnicy trafiali na punkt przerzutowy w Skierniewicach, Grodzisku, Pruszkowie i dalej do oddziałów w Puszczy Kampinoskiej.

Ostatnim wystąpieniem Feliksa Nowosielskiego było podpisanie w kwietniu 1864 roku adresu, wręczonego przez emigrantów polskich J. Garibaldiemu po jego przyjeździe do Londynu. Zmarł w Londynie 22 kwietnia 1864 roku. Na pogrzebie zgromadzili się bardzo licznie rodacy reprezentujący wszelkie ugrupowania polityczne, jak również wielu Anglików, przyjaciół Polski. Został pochowany na cmentarzu Highgate w grobie wieczystym znajdującym się na Wzgórzu Orła Białego obok Wojciecha Darasza i Stanisława Worcella.

Teks i zdjęcie – Andrzej Mączkowski

© 2014 www.gpr24.pl · Subskrybuj:InformacjeKomentarze · Designed by Theme Junkie · Powered by WordPress